Lato Thomasa Manna – Kerstin Holzer
To nie była książka, którą planowałam przeczytać w najbliższym czasie. Zadziałał tu jednak stary, dobry marketing – w social mediach co chwilę natykałam się na tę przepiękną okładkę. I w końcu uległam. Kluczowe było też to, że twórczość Thomasa Manna nie jest mi obca. Lata temu czytałam „Czarodziejską górę” i byłam pod ogromnym wrażeniem tej powieści. W planach mam kolejne dzieła pisarza, ale nie spodziewałam się, że po wysłuchaniu audiobooka „Lato Thomasa Manna” moja lista lektur nadrobienia urośnie znacząco.
Lato Thomasa Manna audiobook na Bookbeat
Zawsze szybciej zabrać mi się za dany tytuł, jeśli książka jest w audiobooku. I tym razem szybko odpaliłam ją w aplikacji Bookbeat. Książkę czyta Mateusz Drozda. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, bo to lektor, którego głos kojarzę już z fenomenalnej książki „Demon Copperhead” autorstwa Barbary Kingsolver. Drozda świetnie poprowadził tę opowieść, sprawiając mi podczas słuchania mnóstwo prostej radości. A to jest właśnie coś, czego niezwykle często szukam w literaturze: chwili autentycznego oddechu i wytchnienia.
O czym jest to Lato Thomasa Manna
Książka opowiada o jednym konkretnym lecie z życia pisarza, w roku 1918. Intryguje mnie ta konwencja – wyciąganie małego fragmentu z czyjejś biografii. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak takie małe punkty na osi czasu – takie życiowe pinezki – determinują nasz dalszy los. To, że w danym roku podejmiemy jakąś decyzję, wyjedziemy gdzieś na te dwa, trzy miesiące czy skupimy się na jednym projekcie, potrafi zdeterminować wiele rzeczy w naszej przyszłości.
Od zawsze mnie to fascynowało. Skoro dotyczy to każdego, to dotyczy też artystów, twórców i pisarzy. W tej książce wiele razy powraca motyw–przypomnienie, że jest to lato przed wydaniem „Czarodziejskiej góry”.
Polskie wydanie książki:

Lato Thomasa Manna i lata życia innych twórców
Równolegle z tą pozycją czytam książkę Katarzyny Warskiej „Bruno Schulz idzie do szkoły”. Choć to dwie zupełnie różne opowieści – książka o Schulzu jest o wiele bardziej naukowa, skupiona na drobiazgowych badaniach i potężnym researchu – to obcowanie z dwoma tak podobnymi konceptami wycinka z biografii w tym samym czasie jest ciekawym doświadczeniem.
Często pamiętam dane wydarzenia przez pryzmat tego, jaką książkę czytałam w danym momencie – w jakiejś konkretnej podróży, podczas Bożego Narodzenia lub tak pamiętnej pandemii COVID.
Ilekroć rozmawiam ze znajomymi, kiedy przygotowują się do przeczytania jakiegoś opus magnum to żartuję. Może będziesz pamiętać ten rok (porę roku albo po prostu krótki wycinek czasu) właśnie przez pryzmat tej lektury.
Nie pamiętam w którym to było dokładnie roku, ale pamiętam, że czytałam wtedy ‘Czarodziejską Górę’.
W przypadku audiobooka „Lato Thomasa Manna” tytuł idealnie zgrał mi się z aurą na zewnątrz. Przesłuchałam go ekspresowo, w zaledwie kilka podejść, podczas letnich spacerów po Trójmieście.
Co Thomas Mann robił latem 1918 roku
Mimo że znam biografię Manna, książka i tak zdołała mnie zaskoczyć i przynieść masę nowych informacji. To piękna opowieść o jego relacjach: z żoną Katią, z dziećmi, ale też ze środowiskiem artystycznym. Uwielbiam trafiać na te informacje, kto z wielkich ludzi sztuki, literatury czy teatru znał się osobiście, jak na siebie wpływali, o co się kłócili i jak się inspirowali.
W książce przepięknie opisana jest też codzienność Manna. W tym przede wszystkim jego relacja z psem i rutyna dnia. O pisarskich nawykach powstało już mnóstwo publikacji, ale tutaj dostajemy wiele anegdot i odpowiedzi na pytania, które mogą nurtować lub zaskakiwać każdego, kto sam coś tworzy. Jak pracował Thomas Mann? Co myślał o pisaniu na świeżym powietrzu? I przede wszystkim: jak tak wielki twórca radził sobie z kryzysem twórczym, gdy praca zwyczajnie nie szła?
Lato przemiany
Cała ta opowieść – odtworzona przez Kerstin Holzer – jest często określana właśnie jako lato przemiany. I pod tym względem to naprawdę wspaniała lektura. Z jednej strony jest lekka, z drugiej – pełna takich subtelnych momentów, które aż chce się poddać dalszej refleksji. Czytając ją dzisiaj, mimowolnie zderzamy tamtą rzeczywistość z tym, w czym żyjemy obecnie. Co się zmieniło? Jak ten świat dalej płynie? Czego możemy się z tego wszystkiego nauczyć?
Na koniec muszę wspomnieć o czymś, co poruszyło mnie najbardziej. Opisy przyrody, przebywania na świeżym powietrzu i czerpania z natury są po prostu przepiękne. Ta książka niesamowicie rozbudziła we mnie potrzebę, by spędzać na łonie natury znacznie więcej czasu – najlepiej właśnie w towarzystwie twórczości Thomasa Manna i innych klasyków.
Lato Thomasa Manna
Kerstin Holzer
Wydawnictwo: Filia
Przekład: Monika Kilis
Lektor: Mateusz Drozda
Książki słuchałam w aplikacji BookBeat
