Zachwyt w pudełku: aleFajna gra, która jest czymś więcej
Gdy myślałam o tym wpisie, przyszła do mnie refleksja, którą chciałabym się podzielić na początku. Z jednej strony pękam z dumy, bo osoba, którą znam, Dominika Harasim, stworzyła coś absolutnie wspaniałego. Z drugiej strony, mam w głowie taką natrętną myśl: a co, gdybyśmy się nigdy nie poznały? Czy wtedy w ogóle trafiłabym na jej grę „Ale fajnie”? Bo jeśli nie, to byłaby ogromna strata.
Możliwe, że wiecie, że zawodowo jestem UX designerką, oceniam produkty i doświadczenia użytkowników. Zwykle są to rzeczy cyfrowe, ale praca z produktem fizycznym to dla mnie czysta przyjemność. I tutaj ta przyjemność sięgnęła zenitu.
Widziałam pierwszą wersję gry Dominiki i już wtedy zrobiła na mnie duże wrażenie. Ale to, co stało się z jej drugą, dopracowaną edycją… Powiem krótko: szczęka opadła mi do ziemi. Znacie to uczucie, kiedy otwieracie idealnie zaprojektowane pudełko, w które opakowany jest telefon albo zegarek? To charakterystyczne zassanie powietrza, gładkość, dbałość o każdy milimetr? Dokładnie to samo czeka na Was tutaj. Sam design opakowania to poziom mistrzowski. Ale to, co najlepsze, jest dopiero w środku.

AleFajna gra. No dobrze, ale o co w tym wszystkim chodzi?
AleFajna gra to zestaw kart do trenowania swojego dobrostanu. W przepięknym pudełku znajdziecie 110 kart z pytaniami, które podzielono na 11 kategorii. A co to za kategorie! Zobaczcie sami: miłość, radość, spokój, wdzięczność, życzliwość, duma, uważność, nadzieja, docenianie, ciekawość, inspiracja.
Słowem: samo dobro. To gra, która zaprasza do rozmowy ze sobą i z innymi.
Można grać solo – wylosować kartę rano i „pochodzić” z pytaniem przez cały dzień, zapisać odpowiedź w dzienniku, pomedytować nad nią.
Jednak dla mnie ta gra pokazuje swoją prawdziwą moc w kontakcie z drugim człowiekiem. Z Anką (współautorką bloga) sporo rozmawiamy na najróżniejsze tematy. Czasami kiedy mnie odwiedzała, losowałyśmy po karcie, nasze rozmowy wchodziły na zupełnie nowy, głębszy i ciekawszy poziom. Te pytania otwierają w głowie klapki, o których istnieniu czasem nie mamy pojęcia.
Podarowałam już kilka egzemplarzy tej gry w prezencie i uważam, że to jeden z najlepszych podarunków, jakie można komuś sprezentować. To nie jest kolejny gadżet. To narzędzie do budowania relacji, do zatrzymania się, do bycia bliżej siebie i innych.
Dawno żadna fizyczna rzecz nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia – od genialnego designu, przez jakość wykonania (to jest produkt na lata, a właściwie na całe życie!), aż po treść i cel. Ta gra to coś kompletnego. Cieszę się, że konsultując komunikację marketingową tego projektu, miałam maleńki wkład. Ale cała chwała należy się Dominice. Czapki z głów.
W czasach, gdy wiele rzeczy i aspektów naszego życia ucieka do onlinów, taki fizyczny, przemyślany i piękny przedmiot to prawdziwy skarb. Bardzo, bardzo Wam polecam.
Tu możesz kupić aleFajną grę: sklep Dominiki
Polecam też obserwować profil Dominiki na Insagramie.
