Ciasta, ciastka i takie tam – Agata Królak
Cytat z książki kulinarnej w codziennym użyciu? My mamy taki w rodzinie, pochodzi właśnie stąd. I właściwie to z jedynego przepisu z tej książki, jaki kiedykolwiek wykorzystałam w kuchni. Niby wszystko przede mną, ale „Ciasta, ciastka i takie tam” Agaty Królak i bez tego są wspaniałe. Poprawiają nastrój nawet bez jedzenia tych wszystkich słodyczy. Ewenement!
Ciasta, ciastka – i to, czego nie lubię
Przed wypróbowywaniem kolejnych przepisów z tej książki powstrzymuje mnie prawdopodobnie jedna rzecz. Sposób zapisu potrzebnych składników. Typowy dla rodzinnych zeszytów z przepisami pochodzącymi z różnych źródeł. Wszystko i nie tylko. A ja lubię bardzo konkretnie: w gramach. Bo wtedy biorę wagę i mam pewność. W wypiekach mało jest miejsca na „na oko”. A tutaj: 3/4 łyżeczki, połowa torebki cukru waniliowego, kilka łyżek śmietany. Wszystko to cytaty. I jeszcze: średnia tortownica. Czyli jaka konkretnie? Bo ja przy takich instrukcjach czuję niepokój.
Ale przecież nie o to, najważniejsze są ciasta, ciastka…
…i takie tam, bo właśnie w tej części jest mój ulubiony przepis: tiramisio. Czyli tiramisu. Prosty, zabawny, zaczynający się od słów: „Lecisz na dwie miski”, które w dosłownym brzmieniu lub lekkiej parafrazie wykorzystuję od kiedy trafiłam na nie 15 lat temu.

Książka jest próbą, bardzo zresztą udaną, zebrania przepisów krewnych i znajomych. Tych takich domowych receptur, zapisanych raz, a później wykorzystywanych wielokrotnie przy wspomaganiu zachlapanego kuchennie zeszytu. Wszystkie przepisy wzbogacone są o kolażowe ilustracje i spisane maszynową czcionką, papier żółty. Są też jakieś archiwalne zdjęcia raczej niepodpisane. Urocza kompozycja, bardzo domowa, so retro, totalnie autentyczna.
W niezmienionej formie. I dobrze!
Muszę wspomnieć, że te przepisy naprawdę są wspaniałe. W pełni dostępne składniki, proste i zwięzłe instrukcje, często okraszone zabawnymi frazami jakoby drożdżowe kruszonką. No, zdarzają się też nieco bardziej fikuśne receptury, jak ta na apple crumble.
Nazwy też pyszne: ciągnik, sernik z ziemniakiem, kasimamyciasto, bezie, brałni, czarny jeż, szarlotka Leszka. Jakbym czytała zeszyt z przepisami moich rodziców: sałatka Eli Jabłońskiej. Wszystko jasne. I cały czas myślę, że może pora na własny zeszyt, w którym na bank będzie przepis na tiramisio. Oraz – a jakże – na próchaniaka!
W tym samym stylu i wydawnictwie ukazała się również książka o przetworach Autorki: „Z działki, z lasu i takie tam”.
Ciasta, ciastka i takie tam
Agata Królak (tekst i ilustracje)
Wydawnictwo Dwie Siostry
Książka na stronie wydawcy.
Zdjęcie ilustracyjne: No Revisions | Unsplash
