Close
Książki kulinarne

Ziemniak – Kasia i Zosia Pilitowskie

Ziemniak – Kasia i Zosia Pilitowskie

Mam ostatnio wrażenie, że polski internet na nowo odkrył ziemniaki. Ma to coś wspólnego ze stosunkiem ich kaloryczności do uczucia sytości – albo jakoś tak. Ale książka, o której dzisiaj jest starsza niż ten trend. I absolutnie wygrywa ze wszystkimi internetami. „Ziemniak” Kasi i Zosi Pilitowskich (mamy i córki) to jest comfort-read. I po tej lekturze koniecznie trzeba przytulić jakieś jedzenie.

Stosunki ziemniaczane

Mówiąc zupełnie szczerze, ja się musiałam trochę z ziemniorami przeprosić. W rodzinnym domu były na stole często. A gdy ja się z tego domu wyprowadziłam, o wiele bliżej było mi do szybszych alternatyw. Poszłam w ryże, kasze, makarony. Coś tam dzięki temu odkryłam, ale później musiałam odkryć na nowo, że obranie kilku ziemniaków i ugotowanie ich wcale nie trwa tak długo, jak mi się zdawało. 

Ziemniak to jest świat

O tej książce warto mówić dużo, bo jest trochę jak album kulinarny, a trochę jak podręcznik przetrwania. Została bardzo ładnie zaprojektowana – i to akurat częste. Ale ma miękką oprawę, co chyba w przypadku książek kulinarnych stosunkowo rzadko się zdarza. Dużo w niej fajnych, autentycznych zdjęć. Przepisy są proste, bardzo przystępnie opisane. I jest ich mnóstwo!

Okładka książki Ziemniak – u góry napis pochyłymi literami, poniżej grafika w stylu art deco przedstawiająca brązowe bulwy ziemniaczane, zielone liście w kształcie serc i białe drobne kwiaty

Ziemniak w roli głównej – oscarowej

Książka ma podtytuł „Znakomite i nieskomplikowane przepisy z ziemniakiem w roli głównej”. Dostarcza wszystko, co obiecuje. Plus desery! Treści podzielone dość naturalnie – ze względu na sposób przygotowania i obróbki, oferują propozycje z kuchni regionalnych, dalekich  i fusion. Wszystkie typy dań, coś na szybko, coś dla cierpliwych. Od puree i frytek, po potrawy z odległych krajów, których nazwy nawet nie dają szans na skojarzenie z ziemniakami. A jednak! Są przykładami tego, jak kartofle wykorzystuje się na całym świecie – i jak wiele można z nich zrobić.

Ziemniak od praktycznej strony

Bardzo inspirujący jest „Ziemniak”. Wypróbowałam już kilka przepisów, wiele na pewno przede mną. Doceniam też zbiór praktycznych informacji i porad na początku. To krótki, ale bardzo konkretny rozdział, dzięki któremu można zrobić ziemniaczane zakupy nieco bardziej świadomie, a w kuchni zadziałać sprawniej.

Tychże autorek ukazała się również książka o jajku. Yay!

PS. Moja serdeczna koleżanka wypowiedziała kiedyś takie zdanie, które wraca do mnie od czasu do czasu i sprawia, że rozglądam się za prostymi przyjemnościami. To zdanie było o tym, że „frytki dobrze robią na talię”. Świetnie oddaje dwie rzeczy: życiową prawdę o konsekwencjach oraz wspaniałe poczucie humoru Magdy. No i coś jeszcze, między wierszami: frytki z selera to nie jest to samo!

„Ziemniak”
Kasia i Zosia Pilitowskie
wyd. Buchmann


Zdjęcie ilustracyjne wpisu: Markus Winkler | Unsplash

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *